Żadna kolejna miłostka o „Obudziłem się trochę podły”

Żadna kolejna miłostka o „Obudziłem się trochę podły”

Źródło zdjęcia: zadna-kolejna-milostka.pl

„Obudziłem się trochę podły”. Chyba nie trochę, Bartku Fetyszu.To jest Fetysz. A wiecie, że jestem fetyszystką. Fetyszek mówi, co myśli. Bo Waga zodiakalna, a my tak mamy. Ale dziś o nim.
Chciałabym zaznaczyć, że okładkę sam zaprojektował i obmyślił. Wykonał sesję zdjęciową taką, jaką on chciał mieć, zatem nie jest to produkt marketingowy. Ponieważ taki jest. I za to go uwielbiam (niemalże kocham, ale nie chcę wyjść na psycho-fankę…). Ponieważ sam tworzy, sam pisze i sam się zrodził.

Tutaj całość recenzji.

Dodaj komentarz